Portret kobiety - zdrowie i uroda

Zdrowie i uroda / Artykuły



H2O - życiodajny związek chemiczny o nazwie WODA

WodaPodczas wysiłku, opalania w solarium lub pobytu w saunie każdy organizm traci życiodajną wodę. Czy jest ona potrzebna i czy jej ubytek może być szkodliwy? Czy właściciel profesjonalnego studia solaryjnego lub klubu fitness nie powinien zadbać o to, aby uzupełnić ubytek płynu? Czy każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, jakie znaczenie ma dla nas woda?

Eliksir życia
Woda stanowi 45-65% masy ciała człowieka. U noworodków ta wartość sięga nawet 76% i z wiekiem stopniowo się zmniejsza. Niedobór wody prowadzi do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu organizmu, z "zakłóceniem ostatecznym" - czyli śmiercią - włącznie. Woda to eliksir życia i młodości. Jej stopniowa utrata to jeden z głównych objawów starzenia. Można więc powiedzieć, że człowiek jest stworzeniem wodnym - choć w nieco innym znaczeniu, niż to ogólnie przyjęte. 

Woda - podstawowy składnik żywych komórek
Każda komórka potrzebuje wody, nie jest w stanie bez niej funkcjonować. Komórka zaś jest podstawową jednostką strukturalną i funkcjonalną organizmu człowieka. Zawartość wody jest różna w różnych tkankach (patrz tabela wg Skeltona). Najmniej zawiera jej tkanka tłuszczowa. Stosunkowo bogato uwodniona jest skóra. Dotyczy to zwłaszcza jej głębszych warstw, obfitujących w tkankę łączną. Część z całkowitej ilości wody zawartej w komórce wchodzi w skład różnych elementów strukturalnych i jest to tzw. woda związana chemicznie, natomiast pozostała ilość występuje w stanie wolnym. Woda jest nieodzownym czynnikiem warunkującym czynność życiową komórki i umożliwiającym zachodzenie wielu przemian.

Zawartość wody w różnych tkankach i narządach (wg Skeltona)
 

tkanka/narządzawartość wody [%] % masy ciała
skóra72,018,0
mięśnie75,641,7
kości22,015,9
mózg74,82,0
wątroba68,32,3
serce79,20,5
płuca 79,00,7
nerki82,70,4
śledziona75,80,2
krew83,08,0
jelita74,51,8
tkanka tłuszczowa10,010,0



Znajduje się w żywej komórce zawsze, ale jej ilość może się wahać w pewnych granicach. Zarówno jej niedobór, jak i nadmiar może się okazać niekorzystny. Częściej jednak mamy do czynienia z niedoborem wody. Jest on ponadto poważniejszy w skutkach niż nadmiar. Przy sprawnie funkcjonującym układzie wydalniczym każdy nadmiar wody zostaje z organizmu usunięty. Nie powinniśmy więc się obawiać, że nadmiernie "uwodnimy" nasze komórki. Jedynie chorzy z niewydolnością nerek powinni przestrzegać ograniczeń wodnych. Niedobór wody powoduje, że komórka traci turgor - napięcie. Doskonale widać to w przypadku skóry, która pod wpływem utraty wody po prostu wiotczeje, traci swą elastyczność. Przenikanie wody do i z komórki zachodzi zgodnie z gradientem stężeń. Oznacza to, że im mniej jest wody w komórce, tym chciwiej "chłonie ją" ona z otoczenia.

Bilans wody w organizmie człowieka
Kluczowe znaczenie dla zachowania prawidłowej ilości wody w organizmie ma równowaga między zyskami i stratami.

Zyski
1. To płyny, które wypijamy - 1200 ml /24 h
2. Woda zawarta w pokarmie stałym - 900 ml/24 h
3. Woda metaboliczna - powstająca w procesach chemicznych - 300 ml/24 h
(Razem 2400 ml /24 h)

Straty
1. Mocz - 1400 ml/24 h
2. Parowanie niewidoczne z dróg oddechowych - 800 ml/24 h
3. Parowanie niewidoczne ze skóry - 300 ml/24 h
4. Kał - 100 ml/24 h
(Razem 2400 ml/24 h)

Jest to bilans człowieka przebywającego w neutralnej temperaturze otoczenia i spożywającego przeciętne ilości pokarmów i płynów. Utrata wody przez skórę i płuca, czyli parowanie niewyczuwalne (praespiratio insensibilis), jest nieunikniona i zachodzi nawet w stanach dużego odwodnienia. Im wyższa temperatura otoczenia, tym oczywiście większa utrata wody. Jest to związane z tym, że wraz ze wzrostem temperatury ciała nasila się parowanie niewidoczne. Podwyższenie temperatury ciała o 1 °C powyżej 37 °C wzmaga utratę wody z płuc i ze skóry o 500 ml. (Do tego zagadnienia wrócę przy opisie procesów związanych z termoregulacją). Oprócz temperatury otoczenia ważną rolę w określaniu zapotrzebowania na wodę odgrywa rodzaj spożywanego pokarmu. Podczas spalania pokarmów powstaje woda metaboliczna - najwięcej podczas spalania tłuszczów, najmniej podczas spalania białek. W efekcie przemian białkowych powstają m.in. szkodliwe dla organizmu związki azotowe. Ich rozpuszczalność jest ograniczona i muszą być wydalone w pewnej minimalnej objętości wody. Są usuwane z moczem produkowanym przez nerki. Problem w tym, że ilość wody powstającej podczas spalania określonej ilości białka nie wystarcza do wydalenia odpowiadającej ilości związków azotowych. Dlatego osoby spożywające pokarm bogaty w białko wykazują największe zapotrzebowanie na wodę. Minimalne dobowe zapotrzebowanie na wodę u dorosłego człowieka wynosi 1,4 l. Jest ono większe u dzieci (tym bardziej, im młodsze jest dziecko).

Dlaczego chce nam się pić?
Uczucie pragnienia umożliwia zachowanie równowagi bilansu wodnego. O pragnieniu decyduje ośrodek pragnienia, który jest "wkomponowany" w nasz układ nerwowy. Wypicie wody powoduje "wyłączenie" ośrodka pragnienia. Proces ten nie zachodzi jednak natychmiast po wypiciu tzw. pierwszych łyków. Wchłonięcie odpowiedniej ilości wody z przewodu pokarmowego i jej przeniknięcie do łożyska naczyń krwionośnych wymaga czasu. Pierwsza faza nasycenia to tzw. nasycenie krótkotrwałe. Pojawia się ono szybko i jest następstwem pobudzenia odpowiednich receptorów w przewodzie pokarmowym. Druga faza nasycenia - nasycenie długotrwałe - wynika z "wyłączenia" ośrodka pragnienia, który otrzymuje informacje o "stanie równowagi wodnej" za pomocą odpowiednich receptorów. Nasycenie długotrwałe utrzymuje się dzięki przywróceniu prawidłowej objętości wody w organizmie, czego wykładnikiem jest prawidłowa objętość krwi i tym samym odpowiednie wypełnienie naczyń krwionośnych oraz prawidłowe ciśnienie tętnicze. Pragnienie odczuwamy m.in. w przypadku wysokiej temperatury otoczenia. Jest to związane z utratą wody na skutek parowania. Rolę odgrywa tu także inny mechanizm. W wysokiej temperaturze otoczenia dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych i wzrostu pojemności łożyska naczyniowego. W tym wypadku spada ciśnienie tętnicze i zmniejsza się ilość krwi dopływającej do ośrodkowego układu nerwowego. W konsekwencji ośrodek pragnienia podlega pobudzeniu. Jak wszystkie mechanizmy regulacyjne, także i ten słabiej funkcjonuje u starszych ludzi. Mimo że wraz z wiekiem słabnie uczucie pragnienia, zapotrzebowanie na wodę wcale nie ulega zmniejszeniu. Jedynie u młodych osób organizm "burzliwie dopomina się" o odpowiednią ilość wody. Należy więc pić z rozsądku.

Co i ile pić?
Optymalnym wyborem jest woda mineralna, najlepiej niegazowana. Ale jeśli nie przepadamy za wodą mineralną, to straty możemy uzupełniać innymi napojami, zależnie od upodobań. Wybór jest ogromny: począwszy od herbaty, poprzez kompoty, soki, napoje, a skończywszy na zupach. Wybierajmy raczej te napoje, które oprócz wody dostarczają nam odpowiedniej ilości witamin i mikroelementów. Jeśli soki, to zarówno owocowe, jak i warzywne, najlepiej niesłodzone. Obfity posiłek w letni upalny dzień możemy zastąpić zupą jarzynową czy chłodnikiem. Jeśli chodzi o temperaturę napojów, to pijmy płyny chłodne, a nie bardzo zimne i raczej małymi łykami. Chodzi przede wszystkim o to, aby stopniowo, a nie gwałtownie zmieniać temperaturę naszego ciała. A co do jedzenia? Warzywa i owoce, zwłaszcza te szczególnie bogate w wodę - arbuzy, melony, truskawki i jabłka. Z warzyw - kalafior, fasolka szparagowa, kapusta, marchew - pod różnymi postaciami.

Rola wody w termoregulacji
Dla zdrowego człowieka zagrożenie utratą wody pojawia się tam, gdzie mamy do czynienia z wysoką temperaturą otoczenia bądź ciała. Człowiek należy do organizmów stałocieplnych, a więc utrzymujących stałą temperaturę ciała. Wzrost lub spadek temperatury ciała uruchamia mechanizmy kompensacyjne, które dążą do przywrócenia zachwianej równowagi. Termoregulacja, czyli zdolność do utrzymywania stałej temperatury ciała, jest bardzo ważna dla funkcjonowania całego organizmu. O ile z niską temperaturą możemy sobie jako tako świadomie radzić, o tyle z upałami radzimy sobie trochę gorzej. Zimą okrywamy się ciepło, spożywamy gorące i wysokoenergetyczne pokarmy, latem pozostają nam chłodne kąpiele, napoje i przewiewne odzienie. Organizm stara się sam poradzić sobie z nadmiarem ciepła poprzez oddawanie go do otoczenia. Oddawanie ciepła do otoczenia może zachodzić za pośrednictwem promieniowania, przewodzenia konwekcji, pocenia się i niewyczuwalnego parowania, ogrzewania powietrza wdychanego, parowania z dróg oddechowych, ogrzewania spożywanych posiłków i wypijanej wody. Człowiek w normalnych warunkach traci około 85% ciepła przez skórę i około 10 % za pośrednictwem dróg oddechowych.

Promieniowanie
Tą drogą człowiek może tracić do ponad 50% ciepła. Niezbędnym warunkiem do przebiegu tego procesu jest istnienie różnicy temperatur między ciałem i otoczeniem. Straty ciepła tą drogą są znacznie mniejsze przy wysokiej wilgotności powietrza, które staje się wówczas mniej przenikliwe dla promieniowania cieplnego. A więc duża wilgotność powietrza ogranicza możliwości pozbywania się nadmiaru ciepła tą drogą.

Przewodnictwo i konwekcja
Warunkiem sprawnego działania tego mechanizmu jest istnienie niższej temperatury powietrza niż skóry. Powstające wówczas prądy mieszają ciepłe powietrze znajdujące się przy powierzchni skóry z powietrzem chłodnym. Istotny jest tu ruch powietrza. Jego w wilgotność nie ma większego znaczenia dla efektywności tego mechanizmu.

Niewyczuwalne parowanie wody z powierzchni skóry
Skóra, a szczególnie głębokie jej warstwy, zawiera stosunkowo dużą ilość wody. W warunkach różnicy wilgotności skóry i powietrza woda "wędruje" z wilgotnych warstw skóry do suchego naskórka i tam wyparowuje. Im różnica wilgotności jest większa, tym proces ten zachodzi szybciej. Duże znaczenie ma także intensywność ruchu powietrza. Proces ten odgrywa szczególnie duże znaczenie w temperaturze powietrza 28-30 °C. Poniżej 28 °C utrata wody tą drogą jest prawie stała, natomiast wzrasta szybko w temperaturze wyższej niż 30 °C.

Utrata wody przez drogi oddechowe
W czasie oddychania ma także miejsce parowanie wody ustrojowej - para wodna znajduje się w wydychanym powietrzu. Można to sprawdzić, chuchając na szybę lub lusterko - na szkle osadza się skroplona para wodna. To doświadczenie znalazło zastosowanie w udzielaniu pierwszej pomocy - zbliżając lusterko do ust osoby poszkodowanej w wypadku, sprawdzamy, czy wciąż oddycha.

Pocenie się
Jest jednym z najważniejszych mechanizmów wydalania ciepła z ustroju. Szczególnie, że funkcjonuje nawet wtedy, gdy na skutek zbyt wysokiej temperatury otoczenia zawodzą inne mechanizmy. Gdy temperatura otoczenia osiągnie 30 °C, a temperatura skóry zwiększy się do 32 °C, oddawanie ciepła innymi drogami nie jest skuteczne do utrzymywania prawidłowej temperatury ciała. Pot jest wytwarzany w gruczołach potowych umieszczonych w skórze właściwej i wyprowadzany na powierzchnię naskórka przez przewody wyprowadzające. Maksymalne wydzielanie potu przez osobę dorosłą w umiarkowanych warunkach otoczenia wynosi ok. 1,5 l/h, a w czasie aklimatyzacji może się zwiększyć do 4 l/h. Gdy pocenie jest obfite i trwa dłuższy czas, możemy stracić znaczne ilości wody. W czasie doby przy maksymalnym nasileniu tego procesu ilość wyprodukowanego potu może dochodzić do 8-10 l. Należy pamiętać, że pocenie powoduje utratę ciepła tylko wtedy, gdy woda paruje z powierzchni skóry. Nie zachodzi ono natomiast, gdy powietrze jest nasycone parą wodną. Na przykład podczas kąpieli w wilgotnym pomieszczeniu nie tracimy ciepła, mimo iż pocenie jest wówczas bardzo obfite. Podobnie się dzieje, gdy pot ścieka kroplami lub jest wycierany.

Inne objawy wydalania ciepła
(zjawiska świadczące o uruchomieniu mechanizmów termoregulacji)
Obniżeniu temperatury ciała służą również inne reakcje organizmu. Następuje przyspieszenie oddychania (hiperwentylacja), zwiększające parowanie z dróg oddechowych. Naczynia krwionośne skóry ulegają rozszerzeniu, co objawia się zaczerwienieniem skóry twarzy, rąk i całego ciała. Rozszerzenie powierzchownych naczyń ma ogromne znaczenie, gdyż umożliwia przemieszczenie się do nich większej ilości krwi pochodzącej z narządów wewnętrznych. Ułatwia to oddawanie ciepła. Dochodzi także do przyspieszenia akcji serca, co powoduje, że przepompowuje ono większe ilości krwi w tym samym czasie. Efektem tego jest przyspieszenie krążenia krwi w organizmie. Zwiększenie liczby "obrotów" transportowanej przez układ krążenia krwi powoduje, że statystycznie częściej przepływa ona przez powierzchowne naczynia skóry, umożliwiając oddanie większej ilości ciepła do otoczenia. Jednocześnie zmniejszeniu ulega wytwarzanie ciepła. Tracimy apetyt, gdyż - jak wiadomo - dostarczane organizmowi pokarmy, zwłaszcza wysokokaloryczne, są spalanie, czego efektem jest m.in. generacja energii cieplnej. Jesteśmy apatyczni, mało ruchliwi, gdyż praca mięśni także wiąże się z produkcją ciepła. Oddechy stają się płytsze, zmniejsza się przy tym praca mięśni oddechowych. Jednocześnie, jak wyżej wspomniałam, dochodzi do przyspieszenia oddychania, co umożliwia efektywne parowanie wody z dróg oddechowych. Na skutek obniżenia stopnia przemiany materii spowolnieniu ulegają wszystkie procesy metaboliczne.

Podsumowanie

Po raz kolejny się okazuje, że recepta na długie i zdrowe życie nie jest wcale tak skomplikowana, jak by się mogło wydawać. Wystarczy pamiętać o kilku podstawowych zasadach - jedną z nich jest regularne uzupełnianie płynów w organizmie. Proste. I tego się trzymajmy!

lek. med. Agnieszka Kobierzycka

www.solarium.pl




Być może zainteresują Cię inne pozycje z tej kategorii: