Portret Kobiety

Blog



1. Matka, ciało statyczne, czy dynamiczne?

Minęło prawie 5 miesięcy odkąd jestem mamą. Mama to taka pani co ma za zadanie nakarmić, przewinąć, podać, zanieść, zabawić, znowu nakarmić, zmienić pieluchę. Kiedy ma chwilę dobrze by było, żeby umyła podłogę, zamiotła, wyniosła śmieci, ugotowała obiad. Kiedy bardzo się nudzi zawsze można poprasować, poskładać. Można wymieniać bez końca. W pewnym momencie mama bywa zmęczona, a o sobie trochę zapomina w krzątaninie codziennego dnia. Podobnie jest ze mną. Ja jestem dynamiczna, a moje ciało statyczne. O co chodzi? A o to, że odstawiłam je na drugi plan, choć jako rasowa kosmetolog robić tego w żadnym wypadku nie powinnam. Postanowiłam poświęcić chwilę na doprowadzenie siebie do stanu używalności i jako takiej szeroko pojętej estetyki.

Na czym będzie to polegać? Zamierzam wykorzystać różne specyfiki kremy, żele, pianki, ale też urządzenia, które zbierają kurz na półkach, albo pod łóżkiem do walki o swoje ciało. W obecnej chwili jest mało apetyczne, trochę sflaczałe, przeorane rzędem rozstępów, jakbym przez 9 miesięcy się biczowała, a nie nosiła dziecko. Dlatego od dziś walkę czas zacząć. Sądzę, że będzie to rytm normalny, w momentach wolności tudzież krótkiej drzemki mojego syna, a także rytm wieczorny kiedy słodko śpi.

Do roboty!

Pozdrawiam,
Kasia


Być może zainteresują Cię inne pozycje z tej kategorii: