Portret Kobiety

Felietony



Miłe złego początki , a koniec jeszcze milszy odc. VI

Wstąpił do piekieł, po drodze mu było ( i całkiem przyjemnie było)...

 

Jak już udało mi się „wyprawić" Anię do Gdańska , czułam się jak mamusia która po raz pierwszy wysyła pociechę na kolonię. Może z różnicą, że nie spodziewalam się że będzie w nocy za mną tęsknić i płakać , chociaż z Anią kto wie. Jak już wyjechali , dostałam ostatni (jak twierdziła Ania ) telefon ,ostatni z prostej przyczyny : przy Krzyśku glupio jej będzie dzwonić i pytać co ja myślę o tym czy o tamtym. To teoria. W praktyce telefony zostały zastąpione smsami. Nie wiem co gorsze, bo w 170 znakach zmieścić miałam powieść. Krótkie odpowiedzi powodowaly całą serię pytań.
I tak, jak już grzecznie sobie jechali , sluchając Stinga, zadzwonił kolega Krzyśka , mieszkajścy w Łodzi i dostali nakaz zajechania do „miasta seksu" ( o tym za chwilę).

Ania miala problem : czy to że jadą do znajomych to dobrze, bo to znaczy że ona zaczyna „wchodziż" w jego życie czy też on się rozmyżlił i nie chce z nią być sam na sam?!

 

Zanim w ogóle zaczęłam się zastanawiać co jej na to odpowiedzieć pomyslałam, że posłucham kogoś mądrzejszego i kto się na tych wszystkich babskich histeriach sercowych zna. Zebrałam kobiece czasopisma i szukałam w rubrykach „porady sercowe" podobnej historii bądź chociaż pasującej odpowiedzi. Przeżylam szok. Rany o co ludzie pytają!Jaki problemy mają! A jakie stwarzają...Mąż mnie zdradza od dwudziestu lat, ale ja go kocham , czy jest szansa że się zmieni? Jasne. Jak będzie impotentem, to tak.

Jestem w ciąży , mój chlopak nie wie o tym , czy mam mu powiedzieć? On nie chciał dziecka i nie chcę żeby źle o mnie myslał. Źle myslał ?! Czy ja dobrze czytam??? Źle myslał? Kobieto! Sama w tą ciążę zaszłaś? Jak tak to proszę o przepis dla koleżanki, która chce być matką ale nie chce być żoną. Albo : we wrześniu wychodzę za mąż. Przyszła teściowa zmieniła menu, kwiaty, godzinę ślubu bo nie pasowało jej siostrze oraz kupiła inny garnitur dla mojego przyszłego męża , bo ten który kupiliśmy razem jej się nie podobał. Co mam robić? A ten mąż? On nie reaguje? Kochana , nic tylko zmień narzeczonego albo wyślij teściową w kosmos. Pierwsze rozwiązanie jest łatwiejsze. Jak tego nie zrobisz,może zmienić na przykład imiona twoich dzieci albo kto wie, zamieni cię na inną synową.

 

Jak tak sobie poczytałam, doszlam do wniosku że pytania i wątpliwości Ani nie są ani bezpodstawne ani tym bardziej głupie. No i w końcu chodzi o Krzyśka. Chodzącą enigmę.

Już w łodzi okazało się ,że znajomi to para która poznałam mniej więcej rok temu. U nich Ania nie mogła czuć się źle. Iza z mocnych alkoholi pije tylko wódkę a ze słabych wódkę z lodem. Każdy temat sprowadza do seksu. Polityka - Clinton - skandal - seks. Shopping- przebieralnia- seks. Jazda na rowerze - miekkie lądowanie-seks. Matura - stres - a na stres najlepszy jest...no właśnie. Seks. Robi to w tak zabawny sposób, że towarzystwo pęka ze śmiechu. No i najważniejsze: Łódź to miasto seksu. Toruń to miasto Kopernika i pierników, Żywiec piwa , a Łódź ... Ja o tym nie wiedziałam, ale ona(czyli Iza) mowiła to z taka pewnością, że przekonała mnie iż naprawde tak jest.

Sms Ani : „ Czy ty wiesz Łódź czego jest miastem" ?

Moja odpowiedź: „ Jasne że wiem! To miasto seksu"!

Sms Ani : „Czy to znaczy że on nie myżli o mnie poważnie, tylko chodzi mu o to"?

Powiał na mnie wiatr wspomnień spotkania Izy i Jarka , tamtej atmosfery i żartow i jakoś tak mi się napisało

„A co Ty myślałaś, że bierze Cię na weekend żeby paciorki odmawiać" ?

Nie słyszalam jej od wczoraj i sama umieram z ciekawości...

Marianna Dembińska




Być może zainteresują Cię inne pozycje z tej kategorii: