Portret Kobiety

Moda i Styl / Trendy



Kopciuszki, Królewny i my

Princess

Kopciuszek jest podobno najbardziej rozpowszechnionym i lubianym wątkiem baśniowym na świecie, znanym nie tylko w Europie, ale i w krajach Afryki, i Azji. Jego pierwsza zapisana wersja pojawiła się prawdopodobnie już w IX w. p.n.e., w Chinach (stąd mała stópka bohaterki), co w niczym nie umniejsza poczytności i - jak zobaczymy - aktualności tej opowieści dzisiaj. Psycholog, Bruno Bettelheim, widzi w Kopciuszku opowieść o rywalizacji między rodzeństwem, o mękach zazdrości, przeżywanych przez  każde niemal dziecko (bo jakie nie czuje się, choć czasami, najgorsze), co może tłumaczyć niesłabnącą popularność  tej baśni wśród dzieci.

 

Dlaczego jednak lubią ją kobiety? 

 Kopciuszek, a po nim dwie znane Królewny: niejaka Śnieżka i Śpiąca są postaciami, w które chciałyby się wcielić badane przez TNS OBOP Polki, od lat piętnastu wzwyż. Niby nic w tym dziwnego; Kopciuszka i Królewny łączą dwie rzeczy - uroda i fakt, że zostają wybrane i poślubione przez królewiczów. Ich losy nie są jednak usłane różami (nie ma baśni bez ciężkich prób), a same opowieści, gdy przyjrzeć im się uważniej, kryją mroczne tajemnice.

 

Bohaterka nr 1 - Kopciuszek

Wybrało ją 46% respondentek, odpowiadających na pytanie: Gdyby mogła Pani stać się jedną z bajkowych postaci, to którą postać by Pani wybrała? Największą grupę, w stosunku do innych wyborów, stanowią tu - co ważne - kobiety bardzo młode (80% badanych w wieku 15 - 19 lat) i młode (60% badanych w wieku 20 - 29 lat). Wielbicielki Kopciuszka pochodzą głównie ze średnich lub małych miejscowości (52% z miast od 20 do 100 tysięcy mieszkańców, 48% ze wsi). Są to przede wszystkim uczennice i studentki (69%) oraz bezrobotne (50%). Pytanie o typ wykształcenia sugeruje z kolei zasadnicze zawodowe (51%) i podstawowe lub gimnazjum (48%). Spośród marzących o losie Kopciuszka aż 50% odmówiło odpowiedzi na pytanie o rodzinny dochód, natomiast jeśli chodzi o liczbę osób w gospodarstwie domowym, 55%  kobiet wywodzi się z rodziny 4-osobowej, 48% z rodziny 5-osobej i większej.

 

Wnioski nasuwają się same. Nietrudno identyfikować się z losem ubożuchnego Kopciuszka i marzyć o jego karierze, gdy jest się młodą (a może i ładną!) dziewczyną, gdy siedzi się w swoim miasteczku jak w popielniku, bez szans na bal. Zanim jednak doczekamy się księcia, który odjedzie razem z nami w siną dal, karocą, zaprzężoną w szóstkę siwych koni, przyjrzyjmy się ulubionej bohaterce, a raczej temu, jak widzą ją inne współczesne kobiety... Feministki.

 

Kopciuszek jest niezwykle stereotypowym wizerunkiem kobiecości; ładna i dobra, pracowita i cierpliwa, z tych, którym gniew, broń Boże, lica nie zachmurzy, choć byłoby się o co powściekać. Bohaterka woli jednak swój status męczennicy i bez szemrania wykonuje najcięższe prace i absurdalne zadania. Los, zesłany w postaci dobrej wróżki, uśmiecha się do niej jednak, i oto Kopciuszek może dokonać metamorfozy, przeistoczenia. W balowej sukni i klejnotach, zmieniona nie do poznania, wyrusza na podbój świata. Sukces przychodzi od razu (książę zakochuje się), trzeba jednak nadać temu aprobatę społeczną, stąd nakładanie trzewiczka, probierza kobiecości, który pasować może tylko na jedną, jedyną stopę. Chce się zakrzyknąć: biedne siostry! Nic im nie pomogła amputacja części własnego ciała, obcinanie pięty i palców! A musiały przecież też bardzo chcieć poślubić księcia. Niestety, był tylko jeden. Według feministek, Kopciuszek jest więc baśnią o jedynej, przewidzianej niegdyś dla kobiety, drodze kariery, drodze, w której sukces osiąga się za pośrednictwem mężczyzny. Dobrze zastanówcie się więc, drogie panie, zanim spróbujecie tej staroświeckiej metody....

 

Bohaterka nr 2 - Królewna Śnieżka

Tę postać wybrało 29% spośród ankietowanych kobiet. Charakterystyczny i wiele mówiący jest fakt, że ta grupa ma najwyższy wskaźnik wieku. Królewną Śnieżką chciałoby być aż 39% kobiet po sześćdziesiątce! Ankietowane panie mają nieliche wykształcenie (33% średnie i pomaturalne, 30% wyższe i licencjat) i pochodzą przeważnie z dużych ośrodków (41% z miast od 100 do 500 tysięcy mieszkańców). Zawodowo najliczniej reprezentują grupę prywatnych przedsiębiorców (43%), ale sporo jest wśród nich emerytek i rencistek (35%). Są to najczęściej osoby samotne (41% spośród ankietowanych prowadzi jednoosobowe gospodarstwo domowe). Kobiety, które chciałyby stać się Królewną Śnieżką posiadają również wysokie dochody (37% mieści się w przedziale 701 zł. i więcej na jednego członka rodziny).

 

Badania TNS OBOP na zlecenie Levi's® potwierdzają fakt, że kobieca starość i towarzysząca jej samotność są szczególnie dotkliwie odczuwane przez panie wykształcone, samodzielne, niezależne zawodowo i finansowo. Takie, które prawdopodobnie świadome są, że wygląd, powierzchowność - to, co dotąd było ich sprzymierzeńcem - zaczyna je zdradzać. Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie....
I jak tu nie chcieć choć przez chwilę pobyć młodą Śnieżką, która nie musi pytać zwierciadełka, bo cały świat potwierdza jej kwitnącą urodę. Podobnie jak w Kopciuszku dramat rozgrywa się tu pomiędzy kobietami, teraz jednak nie siostry walczą o męża, ale matka (macocha to wszak zła matka) z córką o urodę, poklask, aprobatę świata. Są więc dwie bohaterki baśni. Ta słodka, naiwna dziewuszka, o liczku białym jak śnieg i rumianym jak krew, i ta druga, stara i zła zawistnica, której uczymy się nienawidzić już w dzieciństwie. Prędzej czy później jednak, przychodzi dzień, w którym... same zmieniamy się w starą, gasnącą Królową.

 

Bohaterka nr 3 - Śpiąca Królewna

Historia o Śpiącej Królewnie w symboliczny sposób ujmuje z kolei doświadczenia związane z okresem dorastania. Wspomniany już znawca
i interpretator baśni, Bruno Bettelheim, widzi w niej opowieść o fizycznym i psychicznym dojrzewaniu (głównie dziewczyńskim), o procesach, które temu stanowi towarzyszą. Są to naprzemienne okresy aktywności i bierności, symbolizowane w baśni przez wchodzenie na krętą wieżę i długi sen bohaterki. Nie brak tu również skojarzeń seksualnych (Bettelheim jest psychoanalitykiem freudowskim), jak wkładanie i przekręcanie klucza
w zamku, podskakujące wrzeciono, a także odniesień biologicznych - pojawiająca się kropla krwi po ukłuciu ma zapowiadać krwawienie miesięczne, podobnie jak trzynaście wróżek (trzynaście dwudziestoośmiodniowych miesięcy księżycowych w roku). Z długiego snu budzi bohaterkę pocałunek królewicza, dzieje się to jednak dopiero wtedy, gdy jest ona gotowa psychicznie, czyli po symbolicznych stu latach.

 

Długi, letargiczny sen ma również drugie, szersze znaczenie. Oznacza zamknięcie się w sobie, izolację, wycofanie ze świata, które może towarzyszyć depresjom, ale może również zapowiadać twórczą zmianę, podjęcie nowych wyzwań, do których musimy w skupieniu zebrać siły. I te właśnie znaczenia skojarzyć można z wynikami omawianej ankiety.

 

W grupie kobiet, które chciałyby wcielić się w Śpiącą Królewnę przeważają panie w wieku średnim (37% badanych ma 50 - 59 lat), mieszkające na wsi (30% badanych) i wywodzące się spośród prywatnych przedsiębiorców (44% badanych). Na drugim miejscu w grupie społeczno - zawodowej plasują się  jednak gospodynie domowe (40% badanych). Wśród identyfikujących się ze Śpiącą Królewną przeważają osoby z licznych rodzin (31% badanych wskazuje pięć i więcej osób we wspólnym gospodarstwie). Ujmując rzecz z przymrużeniem oka, można dopatrzeć się w tych wynikach motywacji do zmiany. Prowokowałyby ją zarówno średni wiek bohaterek ankiety (taki, w którym wszystko jeszcze wydarzyć się może), jak i rodzaj wykonywanej pracy, wskazujący na kreatywność, samodzielność, gotowość do podejmowania wyzwań. A co z wysokim wskaźnikiem gospodyń domowych i osób z licznych rodzin? Tu chęć do zmiany również może być silnie motywowana, to oczywiste.

Zaśnijcie więc drogie Królewny, zbierajcie siły, ale... nie liczcie na wybudzający pocałunek. Lepiej chyba nastawić budzik.

 

 

dr Grażyna Lasoń-Kochańska

Jest specjalistką od baśni i literatury dziecięcej, adiunktem w Instytucie Filologii Polskiej Pomorskiej Akademii Pedagogicznej, autorką kilkudziesięciu publikacji poświęconych mitom i baśniom, oraz rozprawy doktorskiej „Mityczny obraz świata czytelnika fantasy"  obronionej na Wydziale Historycznym UW.




Być może zainteresują Cię inne pozycje z tej kategorii: