Portret Kobiety

Wydarzenia / Prasa kosmetyczna



Solarium nr 39 / 2006

SolariumNa rynku ukazał się kolejny numer czasopisma SOLARIUM - profesjonalnego magazynu przeznaczonego dla właścicieli salonów solaryjnych oraz wszelkich punktów usługowych oferujących opalanie. W numerze jak zwykle spora porcja wiedzy branżowej i ciekawostek na temat opalania - i nie tylko. Zapraszamy do lektury! Oto skróty najciekawszych propozycji z bieżącego numeru

 
Pomiar skóry - najlepsza droga do pozyskania nowego grona lojalnych klientów!

Narzędzie wielofunkcyjne

 

W czasach rosnącej konkurencji na rynku solaryjnym należy się rozglądać za rozwiązaniami zapewniającymi naszemu salonowi wyjątkowość i unikalny charakter. Do niedawna najlepszym środkiem na pozostawienie konkurencji daleko w tyle był zakup najnowocześniejszych urządzeń opalających, wyposażonych w mocne lampy i mnóstwo dodatków umilających opalanie. Ta pogoń za nowoczesnością zaprowadziła jednak wielu właścicieli solariów w swoisty ślepy zaułek - mianowicie obecnie poziom wyposażenia salonów jest właściwie porównywalny.

Jeśli u konkurencji istniejącej za rogiem można opalać się na dokładnie takich samych urządzeniach w podobnej, a może nawet niższej cenie, musimy szukać dodatkowych atutów naszej usługi. Nie wystarczy już spełniać oczekiwań klienta, należy je wyprzedzać. W mojej ponad 10-letniej praktyce nie spotkałem jeszcze lepszego i bardziej użytecznego narzędzia pozwalającego na łatwe zaskakiwanie klienta niż SkinControl. Zaskakując, przynosi dodatkowo liczne korzyści, idąc jednocześnie z duchem rozwoju, który zawsze odbierany jest pozytywnie.

 
Cała prawda o kosmetykach solaryjnych cz. 2

Kosmetyk do solarium... Potrzebny czy nie? Konieczny czy zbyteczny, szkodliwy czy zdrowy? To pytania, na które szukamy odpowiedzi w trzyczęściowym cyklu publikacji na łamach czasopisma SOLARIUM.

 

Zdania co do konieczności używania kosmetyków do solarium są podzielone. Jednak nasze stanowisko w tej sprawie jest jednoznaczne - i dopóki ktoś nam nie udowodni, iż nie są w stanie chronić naszej skóry przed nadmiernym wysuszaniem, pozostaniemy przy nim. Jako niezależne źródło informacji pozostajemy również bardzo ostrożni w wychwalaniu wszelkich składników dodatkowych zawartych w kosmetykach. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w tej materii nie zostały przeprowadzone odpowiednie badania udowadniające, iż substancje pomocnicze (wszelkiego rodzaju dodatki przeciwzmarszczkowe, antycellulitowe czy wzmacniające włókna kolagenowe, witaminy itp.) docierają tam, gdzie powinny, i działają w obiecany przez producentów sposób. Na szczęście profesjonalne kosmetyki do solarium mają nieco inne zadanie i nie obiecują natychmiastowego odmłodzenia w zamian za zainwestowane pieniądze. Co zatem obiecują producenci kosmetyków solaryjnych? Ano to, że będzie bezpieczniej, wygodniej, szybciej i trwalej. Kosmetyki umożliwiają osiągnięcie natychmiastowego efektu osobom, które nie są na tyle cierpliwe, by czekać zbyt długo na rezultaty. Jednym poprawiają koloryt i intensywność opalenizny, innym - szczególnie tym o wyjątkowo jasnej karnacji - umożliwiają osiągnięcie jakiegokolwiek koloru.

 
Czy seria bolesnych zastrzyków już wkrótce zastąpi plażowanie i wizytę w solarium?
Opalenizna w zastrzyku?

 

W dzienniku „Rzeczpospolita" z 1 sierpnia br., na stronach poświęconych nauce roztoczono wizję upadku branży solaryjnej i wyludnienia słonecznych plaż. Miałoby się to dokonać za sprawą... zastrzyku opalającego! A właściwie serii zastrzyków. Jak donosi dziennik: „Naukowcy pracują nad tym, jak szybko i zdrowo osiągnąć piękny, brązowy odcień skóry". Czy oznacza to, że powinniśmy już pakować walizki, złomować urządzenia, a salony przerabiać na smażalnie frytek? Doniesienia o zastrzyku pochodzą - i tu zdziwienia nie ma - z Australii, kraju mającego ogromne zasługi na froncie walki z „zabójczym" promieniowaniem ultrafioletowym. Dwóch tamtejszych naukowców prowadzi badania nad stworzeniem zastrzyku brązującego. Wyniki ich wstępnych badań zostały już opublikowane w czasopiśmie „Journal of Investigative Dermatology". Co miałoby być wstrzykiwane miłośnikom brązu? Mówi się o hormonie zwanym melatropiną. Pierwsze eksperymenty wykazały, że to rzeczywiście działa. Jednak wciąż notowane są skutki uboczne, a samemu zjawisku towarzyszy szereg pytan i kontrowersji.

 

Klimatyzacja - sposób na upały?

Jak wygląda lato w salonie solaryjnym? Jest ciepło, bardzo ciepło. Nikt nie ma ochoty na wchodzenie z upału wprost do rozgrzanego salonu, nikt nawet nie myśli o opalaniu. Co godzinę, patrząc na pusty grafik, zadajemy sobie pytanie: kiedy się to lato wreszcie skończy i czy nie doprowadzi nas do plajty?

 

Czy musi tak być? Czy taka sytuacja rzeczywiście ma miejsce w każdym salonie? Z naszych badań wynika, że nie. Kluczem jest tu klimatyzacja. Letni spadek obrotów w klimatyzowanych salonach również jest odczuwalny, ale o połowę mniejszy niż w salonach, które nie są wyposażone w klimatyzację. Warto więc w przyszłości dokładnie przekalkulować i przemyśleć, czy może właśnie klimatyzacja będzie dla niektórych kluczem do przetrwania upalnego lata i zwiększenia frekwencji w letnie, upalne dni.

 

Wrażenia obsługi salonu solaryjnego temat użytkowania systemu SkinControl

SkinControl w akcji

 

SkinControl - komputerowy system kontroli skóry i doboru optymalnego czasu opalania - jest obecny na polskim rynku już od ponad dwóch lat. Ten staż uprawnia nas do wyciągnięcia pierwszych wniosków i wysłuchania opinii użytkowników systemu - jak sprawuje się w codziennej pracy w salonie solaryjnym. Zdecydowaliśmy się na rozmowę z obsługą salonu, który jako pierwszy wprowadził pomiar skóry przy pomocy SkinControl do gamy swoich usług. Wywiad - uprzedzamy lojalnie - jest bardzo długi. Jednak doszliśmy do wniosku, że temat jest na tyle ciekawy, że zostanie od razu opublikowany w całości. Z panią Anią Kołodziej rozmawiamy praktycznie o wszystkich aspektach użytkowania Skin Control, o tym jak wpływa na jakość pracy w salonie, jakie są reakcje klientów.... Zapraszamy do lektury

 

Niedobór ultrafioletu w królestwie Słońca

AUSTRALIJSKI PARADOKS

 
W powszechnej świadomości Australia kojarzona jest - i słusznie - jako kontynent pełen słońca - agresywnego i niebezpiecznego. To właśnie stamtąd dochodziły bardzo często alarmujące wieści o wzroście zachorowań na raka skóry, przypadkach poparzeń słonecznych. To również kraj, w którym chyba najlepiej rozwinął się rynek produktów zabezpieczających przed szkodliwym działaniem słońca. Tymczasem to właśnie z Australii doszły głosy, że bardzo wielu starszych ludzi cierpi tam na choroby układu kostnego wywołane... niedoborem witaminy D. A to z kolei jest bezpośrednim skutkiem unikania kontaktu ze słońcem. Australijscy emeryci zamykają się w domach i rezydencjach, odcinając od dobroczynnego wpływu ultrafioletu, co spowodowało duży wzrost zachorowań na osteoporozę - donosi dr Peter Roush z National Prescribing Service, rządowej organizacji promującej właściwe korzystanie z leków i zdrowy styl życia.

 

Kto jest odpowiedzialny za śmierć 100 obywateli Wielkiej Brytanii?

UNIA KONTRA SOLARIA

 

Niedawna publikacja Polskiej Agencji Prasowej dotycząca ryzyka związanego z opalaniem wywołała w środowisku solaryjnym i nie tylko niezłe zamieszanie.  Notka ta brzmiała: Komisja Europejska ostrzegła obywateli UE przed ryzykiem, jakie wiąże się z opalaniem w solarium i zaapelowała do producentów tego rodzaju urządzeń o większą troskę o użytkowników. KE opublikowała naukowy raport, z którego jasno wynika, że korzystanie z solarium zwiększa ryzyko zachorowania na złośliwe nowotwory skóry. Dokładnymi statystykami KE nie dysponuje, ale dla przykładu podaje, że w Wielkiej Brytanii opalanie w solarium kończy się śmiercią setki osób rocznie. Kolejna informacja podana bez wgłębienia się w problem, ogólnikowa i w gruncie rzeczy nic nie mówiąca. Przynosząca więcej szkody niż pożytku. Podejmujemy próbę polemiki i proponujemy szersze spojrzenie na problem - zapraszamy do lektury!




Być może zainteresują Cię inne pozycje z tej kategorii: